środa, 29 czerwca 2011

Statystyka czytelnicza 2011 (16-29/2011)

Kto zaglądał na moje stare śmieci ten wie, że w ramach samodyscypliny czytelniczej prowadzę listę przeczytanych książek. Właśnie listę, bez recenzji - pisanie tychże zostawiam bardziej utalentowanym osobom.

Kto ma ochotę sprawdzić przez które książki zarywałam noce w piewszym kwartale, tego odsyłam tutaj.
Dzisiaj kolej na listę książek przeczytanych w kwartale drugim:


1.    David Nicholls: One day (Jeden dzień)
2.    Fannie Flagg: I still dream about you (Wciąż o tobie śnię)
3.    Tom Sniegoski: Aerie
4.    Tom Sniegoski: Reckoning
5.    Stieg Larsson: The Girl With The Dragon Tattoo
6.    Per Petterson: I curse the river of time (Przeklinam rzekę czasu)
7.    Jodi Picoult: House Rules
8.    Mark Rowlands: Philosopher and the Wolf (Filozof i wilk)
9.    Steven Saylor: Ostatnio widziany w Massilii
10. Steven Saylor: Mgliste proroctwa
11. Steven Saylor: Werdykt Cezara
12. Carlos Ruiz Zafon: Marina
13. Małgorzata Kalicińska: Zwyczajny facet
14. Sławomir Rawicz: The Long Walk (Długi marsz)


Polskie tytuły książek przeczytanych (znane mi) po angielsku podaję w nawiasach.

Jestem też w trakcie słuchania "Córki Nomadów" Waris Dirie czytnej przez Darię Trafankowską. Dobrze się słucha, równocześnie haftując lub robiąc na drutach, ale nie sądzę, żebym miała się przestawić na audiobuki. Od czasu do czasu posłucham, ale jednak nie ma to jak  tradycyjna książka.

12 komentarzy:

Ataner pisze...

Tez tak myslalam, ze audiobooki to nie dla mnie. Obecnie ze sluchawkami wykonuje wszystkie domowe czynnosci jak sprzatanie, gotowanie i pranie.
Jednak w lozku przed snem i tak chwytam za przawdziwa ksiazke.

Motylek pisze...

Ataner - audiobuki są fajne, ale jako DODATEK - nie widzę możliwości, żeby w moim życiu mogły zastąpić tradycyjne książki.

Motylek

Agata Adelajda pisze...

O, fajnie. Ja też prowadzę listę - w tym roku z dzisiaj doczytana mam 28 pozycji i jedna zaczętą:)
Planuję pełną listę umieścić w poście pod koniec grudnia:)
Co do audiobuków - nie traktuję ich jako książek, ot jak radio, jak słuchowisko.

Agata Adelajda pisze...

To jeszcze raz ja (Jarząbek;).
Mam taką małą sugestię - przenieś obserwatorów z dołu na pasek boczny, bo się naszukałam jak diabli;)
Pozdrawiam i cieszę się, że napisałaś mi komentarz, w ten sposób mogę dodać Cię do blogów, na które zaglądam:)

Motylek pisze...

Agata - to widzę, że wychodzi nam prawie tak samo!
Swoją drogą mam nadzieję, że uda mi się znaleźć gdzieś w necie stare słuchowiska Polskiego Radia bo np. "Mistrz i Małgorzata" albo "Dziwne Losy Jane Eyre" to były niesamowicie fantastycznie zrobione słuchowiska - prawdziwy teatr wyobraźni!

Motylek

Motylek pisze...

Agata - Dzięki za sugestę - zawsze mile widziane!

Motylek

Asia MK pisze...

haha zadnej nie czytalam :))

Motylek pisze...

Asiu - polecam Stevena Saylora!

Motylek

Agata Adelajda pisze...

Ze słuchowisk mam na kasecie magnetofonowej Powrót na wrzosowiska Hardy'ego, Wiśniowy sad Czechowa i Obcego Camusa. Niestety nie da się ich przegrać na cd:(
Kiedyś, oj, bardzo bardzo dawno temu Ewa Dałkowska czytała (w Dwójce chyba) Kobietę z prowincji, nigdy tego nie zapomnę.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia:)

Motylek pisze...

Agata - a ja znalazłam sporo książek na portalu "Chomik" (znajdziesz linka u mnie na stronie "Motylek w sieci"). Tylko tygodniowy limit transferu jest maleńki. Ale nie przeszkadza mi to, bo i tak wolę czytać niż słuchać...

Motylek

Anonimowy pisze...

NIC mi te tytuły nie powiedziały!
Rzadko,ale się zdarza.
;)
mrdnst
(głupio się tu dodaje komentarze-nie wiem jak to zrobić,żeby móc je wrzucać"jako ja"a nie anonim)

Motylek pisze...

Maruda - myślę, że książki Stevena Saylora oraz "Długi marsz" spodobałyby Ci się.
Odnośie reszty napisałam maila.

Motylek