poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Myszka trzecia

Jak tytuł głosi, dzisiaj prezentuje się myszka trzecia:




Kiedy zaczynałam haftować kontury dotarło do mnie, że zamieniłam kolory sukienki - gorsecik, falbanka i pantofelki miały być ciemniejsze, a spódniczka jaśniejsza.

Czy wiecie, że chyba jeszcze nie udało mi się wyhaftować niczego bez jakiejś pomyłki?

6 komentarzy:

Aneladgam pisze...

Ja ze dwa malutkie obrazki wyszyłam bez pomyłek, a tak to zawsze się w czymś rąbnę. Ale wiesz co? Bardzo dobrze, że te kolory zamieniłaś, wyszła bardzo "żywa" ta myszka!

makneta pisze...

Zapraszam po wyróżnienie.
Bardzo ładna myszka.

Agata Adelajda pisze...

Jak Angelina-Balerina, milutkie te Twoje myszki:)

Motylek pisze...

Magda - dzięki za pocieszenie!

MAkneta - ślicznie dziękuję za wyróżnienie!

Agata - milutkie! A Angelinę czasami oglądamy też...

Motylek

Ataner pisze...

Moze ona troszke pomylona ale za to rozbawiona.
Takie okreslenie tego obrazka przyszlo mi do glowy i postanowilam podzielic sie nim z toba. Moze to wczesna pora dnia sprawia, ze pomylki nie widze.

Motylek pisze...

Ataner - bardzo mi się twoje określenie spodobało, zwłaszcza ta dwuznaczność...
Dla informacji dodam, że pomyłki gołym okiem nie widać - ona wynika z analizy schematu i rozpiski kolorów.

Motylek