piątek, 5 sierpnia 2011

Iskierka dla Daniela

Wczoraj dostałam od koleżanki maila z prośbą. Koleżanka nie prosi o nic dla siebie, napisała w sprawie  Daniela, syna kolegi. Poprosiła o zamieszczenie tego oto apelu:




Mam nadzieję, że znajdzie się wiele osób, które na apel ten odpowie.

3 komentarze:

Asia MK pisze...

Nigdy nie pojme dlaczego dzieci musza cierpiec :(

Agata Adelajda pisze...

Boże, czasami nie wiem na jakim strasznym świecie żyje, żeby sk***syny chodziły po ziemi a dzieci, Bogu ducha winne małe kochane istotni - cierpiały. Dzisiaj w teleekspressie znowu był felieton o małej Mai, która w wyniku sepsy została bez rączek i nóżek, takie śliczna zdrowa dziewczynka i tak potwornie cierpi ona i jej rodzice...
Nie ma słów...

Ataner pisze...

Az skora cierpnie na mysl jak niedoskonala jest medycyna. Rowniez patrzac na to z innej strony mozna powiedziec cos zupelnie innego; ilez to teraz mozna chorob wyleczyc, ktore kiedys byly smiertelnymi.
Z rozdartym sercem matki przeczytalam ta notka i znow szlag mnie trafia na mysl, ze na wojne to pieniadza zawsze sie znajda a na lecznictwo nie zmuszajac rodzicow Danielo-podobnych do zebrania. Swiat kreci sie wokol kasy i jak jej nie masz to biada.