piątek, 2 września 2011

Kocyk w misie

Moja sąsiadka na dniach zostanie mamusią. Ma już czteroletniego chłopczyka, teraz ma się urodzić dziewczynka. Ponieważ sąsiadce bardzo podobają się rzeczy robione na drutach, obdarowałam ją takim oto kocykiem:




W sklepie, w którym robiłam zakupy, nie mieli zbyt dużego wyboru kolorów bawełny, z której postanowiłam zrobić kocyk. Zamiast dającego po oczach intensywnego różu przy którym bym zapewne wzrok straciła zanim bym skończyła dziergać, wybrałam biel - idealnie pasującą do niewinnych maleńkich bobasków. Dodatkowo, jeśli dzieciąteczko spłatało podczas USG figla i okaże się jednak chłopczykiem, kocyk będzie dobry i dla niego.




Zapomniałam zmierzyć kocyk, więc nie wiem jakie ma wymiary, wiem natomiast, że zużyłam na niego cały wielki motek (400 gram) bawełny Bernat, oraz jeden mały (70 gram) motek bawełny Peaches & Creme Solids. Dziergałam na drutach 4 mm nieco ponad trzy tygodnie.




Opis wykonania wraz ze schematem można znaleść na Ravelry ale też i tutaj.
Przyznam, że kiedy zobaczyłam ten kocyk na blogu Izuss, zachwyciłam się nim i bardzo chciałam go zrobić. Prostota dająca taki piękny efekt - genialne!

13 komentarzy:

Asia MK pisze...

Piekny ;)

Agnieszka pisze...

też chyba zrobię taki naszemu Maluszkowi, mam jeszcze trochę czasu, tylko muszę włóczkę odpowiednią wybrać. zauroczył mnie już wcześniej, a teraz tylko utwierdzam się w przekonaniu, że jest naprawdę piękny :)

Pandora pisze...

Faktycznie z pozoru prosty prosty wzór i ten niewinny kolor - efekt wspaniały, ten kocyk od razu będzie zwracał uwagę.

Dendrobium pisze...

Patrząc na pierwszą fotkę nawet nie przypuszczałam, że to sama na drutach wydziergałaś. Cudny ten kocyk. Niby prosty wzór, ale jakże urokliwy.
Piękny!
Pozdrawiam

splocik pisze...

Rewelacja!!!
I to jest dowód na to, że wystarczy odpowiednio ułożyć lewe i prawe oczka, a powstanie coś bardzo ładnego :)
Pozdrawiam ciepło.

Motylek pisze...

Asia - prawda?

Agnieszka - polecam bawelne - chyba najlepsza dla maluszkow.

Pandora - ciesze sie, ze i tobie sie podoba!

Dendrobium - a taka, sama jak najbardziej. I nadal mam niedosyt = mam ochote jeszcze jeden taki wydziergac...

Splociku - prawda? I jeszcze dowod na to, ze prostota jest PIEKNA!

Motylek

urszula97 pisze...

Kocyk jest rewelacyjny,narazie nie mam potrzeby ale zapewne niedałabym
rady takowego wydziergać,o czym mówi moja nazwa bloga,sąsiadka musi być szczęśliwa z takiego prezentu.

hrabina pisze...

prześliczny prezent. I oczywiście podziwiam Cię za cierpliwość.

Anka

Motylek pisze...

Urszula - dałabyś radę bo jest prosty. Jedyny problem to CZAS, albo raczej jego brak...Sąsiadce podoba się (na szczęście) cosprawiło mi ogromną przyjemność.

Motylek

Antonina pisze...

Piękny kocyk. Bardzo mi się podoba. A biel jest wspaniała.

Motylek pisze...

Antonina - dziękuję! Szkoda tylko, że tę biel tak trudno obfotografować...

Motylek

Aneladgam pisze...

Wyszedł po prostu cudownie, i jak dobrze, że to biel! A wzór misiów to sam urok :)

Motylek pisze...

Aneladgam - Cieszę się, że Ci się podoba!

Motylek