piątek, 7 października 2016

Podusia i kocyk dla lalek

Małą dziewczynką będąc, pragnęłam układać lale i misie do snu na niewielkich podusiach i przykrywać małymi kołderkami, ale nigdy takowych nie miałam. Kiedy więc Emilia dostała na urodziny wózek dla lalek, spełniłam swoje dawne marzenie i zrobiłam na szydełku poduszeczkę i kołderkę do wózka dla lalek mojej córeczki.


Emilia radziła sobie bez nich całkiem nieźle, wykorzystując swoje kocyki, jakieś chustki i szmatki, ale z zadowoleniem przyjęła komplet zrobiony na miarę.


Komplet jest dwustronny - z jednej strony ma beżowe kwiatki na melanżowym tle, a z drugiej melanżowe kwiatki na beżowym tle. Do tego żółte wykończenie.


Pierwszy raz robiłam coś z elementów - jeszcze sporo przede mną do nauczenia się w tej dziedzinie, ale pierwsze koty za płoty. Najlepiej nie wyszło, ale i nie tragicznie.


Aby materiał kołderki nie przesuwał się, przeszyłam kołderkę w czterech miejscach - przy okazji przeciągnęłam przez nitkę koraliki, żeby było jeszcze bardziej słodko. 


Nitki zawiązane są w środku, pomiędzy warstwami kołderki, więc żadne ciekawskie paluszki nie mogą się do nich dorwać i rozsupłać.

Garść informacji:
  • włóczka beżowa: Patons North Ameriaca Country Garden DK (z odzysku), 100% merino; 117 m/50 gram, zużycie: około 80 gram [187 metrów]
  • włóczka melanżowa: Plymouth Yarn Dreambaby DK Prints, 50% akryl, 50% nylon; 167 m/50 gram; zużycie: około 80 gram [268 metrów]
  • włóczka żółta: najprawdopodobniej "Czterdziestka", około 30 gram
  • Waga całości (z materiałem i wypełnieniem poduszki): 210 gram
  • Szydełko: 3.25 mm 
  • Wzór kwiatków pochodzi z  blogu Daisy Cottage Designs - tutaj opis wykonania po angielsku: KLIK


3 komentarze:

Dorka DOO pisze...

Bardzo ładnie Ci to wyszło. Koraliki, to fajny pomysł :)
Ja też jeszcze nic nie robiłam z elementów, może i mnie by się udało...

Urszula97 pisze...

super,każda dziewczynka o tym marzy,córce też kiedyś robiłam, lale były gołe to się im ubranka robiło,sobie jako dziecku szyłam ubranka, jako babcia raczej ciocia-babcia to wnuczkom siostry też zrobiłam a i wnukowi misia ubrałam a dla pieska zrobiłam legowisko,

Motylek pisze...

Dorka - do dzieła! Dopóki nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała, ale wydaje mi się, że uda Ci się bez problemów.

Urszula - No właśnie, każda dziewczynka o tym marzy, ale nie każda mama potrafi albo ma czas.

Motylek