Choinka, w tym roku sztuczna, cieszy moje dzieci już od prawie dwóch tygodni.
Podczas ubierania, Emilia dokonała selekcji bombek, na szczęście selekcji niewielkiej. Dzięki temu bez problemu znalazło się miejsce na kilka nowych ozdób wykonanych przeze mnie i Krzysia:
Krzyś wpadł w trans i tak długo robił ozdoby, aż mu się skończyły materiały. Wystarczyło i na choinkę i dla Emilii do zabawy.
Emilia najczęściej urzęduje pod choinką, dokąd znosi zabawki, ubrania i inne "skarby."
W minioną niedzielę zrobiłam dzieciom wspólne zdjęcie z choinką.
Na tym poniżej, Emilia jeszcze w piżamce.
W czasie, kiedy przebierałam Emilię, Krzyś poszedł umyć zęby - wrócił w mokrym swetrze, co widać na zdjęciu poniżej. (Krzyś pozuje w nowym swetrze, który właśnie skończyłam mu robić, ale wpis na temat swetra planuję na kiedy indziej.)
Dzieci były już w butach, bo właśnie wychodziliśmy, ale jeszcze przed założeniem kurtek odtańczyły walczyka Labada.
Z pewnością jeszcze zrobię moim Milusińskim zdjęcia z choinką podczas Świąt - Emilia ma jeszcze dwie bożonarodzeniowe sukienki, które trzeba obfotografować!
Wesołych Świąt!






















































