poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Niemowlę kontra armia robotów

Ile sukienek może posiadać mała dziewczynka, która jeszcze nie potrafi chodzić?
Dużo.
Więcej niżliczy sobie miesięcy. Dwa razy więcej i jeszcze kilka.

Emilię mogę stroić i przebierać do woli - niemal  na każdy dzień miesiąca inna sukienka. Nie, nie odbiło mi doszczętnie i nie szaleję po działach dla niemowląt, natomiast dostaję ubranka po innych małych dziewczynkach, a do tego co jakiś czas moja Pyzunia dostaje w prezencie jakiś śliczny ciuszek - najczęściej sukienkę. Szkoda tylko, że ta moja lalka tak protestuje przy zmianie odzieży...

Sukienek przybywa, wystąpiła więc potrzeba dokupienia wieszaków w rozmiarze stosownym. Kupiłam dwa komplety po dziesięć sztuk, białe i różowe. Zanim zdołałam powiesić na nich cokolwiek, zostały przechwycone przez obie Pociechy, które rzuciły się na nie jak na najbardziej odlotową zabawkę.

Krzyś wytrwale tworzył armię robotów, Emilia, z nie mniejszą wytrwałością, toczyła z armią bój, rozprawiając się z robotami bez litości, ku wielkiemu niezadowoleniu brata.


Armia podnosiła się dzielnie do nowej walki dzięki zaparciu konstruktora, choć w boju doszło do pewnych strat - jeden wieszak nie zniósł starcia z przeciwnikiem i poległ na amen. Jak widać nawet niemowlak może dać radę słynnej jakości rodem z Chin.

Po tygodniu dzieciom się znudziło, i wieszaki znalazły zastosowanie zgodne z przeznaczeniem.


2 komentarze:

Truscaveczka pisze...

Rewelacja! Linkuję to zaraz na "Zabawkach z niczego"!
https://www.facebook.com/ZabawkiZNiczego

Motylek pisze...

Truscaveczko - najlepsze są właśnie takie zabawki! Krzyś od małego najlepiej bawi się najzwyklejszm kijem...

Motylek