czwartek, 24 listopada 2011

Indyk

Smyk dostał nietypowe zadanie domowe na weekend. Przyniósł narysowane na białym kartonie kontury indyka z kartką od pani wychowawczyni: ten idyk to gość na święto dziękczynienia. Gość nie na talerzu, ale gość, który ma zasiąść z nami przy stole. Dziecko miało ubrać Pana Indyka stosownie do okazji. Oto rezultat współpracy Hultajstwa z mamą:




Wybór papieru kolorowego - Smyk.
Odrysowanie konturów na kolorowym papierze - mama.
Wycinanie, przyklejanie, kolorowanie - Smyk.
Pomysł na kapelusz - mama.
Piórka (dwa) - wyciągnięte z poduszki made in China, więc z wydobyciem pierza raczej kłopotów nie było.

3 komentarze:

Ataner pisze...

Wasz i nasz dom naleza do nielicznych gdzie bywaja dwa indyki w czwartkowe swieto. Smyk wykonal zadanie bardzo ladnie i z przyjemnoscia mozna patrzec na ciagle swiatecznego indyka. U nas drugi indyk byl "na wszelki wypadek" gdyby jeden nie wystarczyl.
Wiem, ze to szalenstwo ale coz.

Agata Adelajda pisze...

Przesyłam Ci zdjęcie adekwatne do święta:
https://lh4.googleusercontent.com/-j7plsJWNC2A/Ts_lJcdjfxI/AAAAAAAAMls/8lcI8FYHyHY/s512/2075613324_4fe79e1c2b_o.jpg

Motylek pisze...

Ataner - Ten indyk był u nas jedynym... Na obiad był kurczak zapiekany w sosie pieczarkowym, a świąteczną kolację jedliśmy u znajomych - to oni piekli indyka.

Agata Adelajda - Zdjęcie fantastyczne! Dzięki!

Motylek