12 marca, w jednym z lokalnych liceów, odbyły się eliminacje regionalne turnieju czytelniczego OBOB. Poza rodzicami i panią z biblioteki, swoją obecnością wspierały chłopców także pani wychowawczyni oraz pani dyrektor, która na turniej przyjechała prosto z lotniska wracając z konferencji w San Diego.
Krzyś z kolegami uzyskali najlepszy wynik w swojej grupie eliminacyjnej, ale niestety nie zakwalifikowali się do dalszej części konkursu, ponieważ zabrakło im kilku punktów.
W oczekiwaniu na ogłoszenie wyników.
Niemniej jednak, w nagrodę za udział w konkursie oraz niewątpliwe zwycięstwo w etapie szkolnym, wszyscy czterej chłopcy otrzymali po dyplomie i książce z podziękowaniem od pani dyrektor.
Na szczęście chłopcy nie rozpaczali kiedy dowiedzieli się, że nie przeszli do kolejnego etapu - mimo, że trochę im było szkoda.
Od kilku lat, organizowana jest w stanie Oregon, Batalia (bitwa?) o Książki(Oregon Battle of the Books) - tutaj oficjalna strona po angielsku.
Celem imprezy, podzielonej na kategorie wiekowe, jest propagowanie czytelnictwa.
Jesienią zostały ogłoszone listy książek, które uczestnicy każdej kategorii wiekowej mają przeczytać, a w lutym ruszyły eliminacje. Cztero osobowe drużyny konkurowały najpierw w szkolnych eliminacjach - do kolejnego etapu przechodzi tylko jedna drużyna.
Poniżej, lista książek w tegorocznym konkursie dla klas 3-5:
Krzys w koszulce OBOB, luty 2015
The Fantastic Secret of Owen Jester by Barbara O'Connor
Gaby, Lost and Found by Angela Cervantes
Kizzy Ann Stamps by Jeri Hanel Watts
The Miraculous Journey of Edward Tulane by KateDiCamillo
A Nest for Celeste by Henry Cole
Night of the Twisters by Ivy
Ruckman
The One and Only Ivan by Katherine Applegate
Rules by Cynthia Lord
Sasquatch by Roland Smith
Starry River of the Sky by Grace
Lin
Swindle by Gordon Korman
Tales from the Odyssey, Part I by Mary Pope Osborne
Wkleiłam listę, pewna, że choć kilka pozycji zostało przetłumaczonych na język polski, ale się rozczarowałam - jedynie "Swiat chomika Hubercika" dostępny jest w języku polskim. Na szczęście literatura polska obfituje w ciekawe książki dla dzieci i bez tych z listy OBOB!
50 sekund do namyslu i przedyskutowania odpowiedzi
Z 15 drużyn w szkole Krzysia, w drodze eliminacji, została wyłoniona ta jedna, która 14 marca będzie reprezentować szkołę na poziomie miejskim. Okazało się, że treść powyższych książek najlepiej zapamiętały koleżanki z klasy Krzysia - były lepsze od starszych od siebie koleżanek i kolegów. Fakt ten ukoił nieco żal Hultajstwa, że to nie on z kolegami...
Ale i tak najważniejsze jest to, że dzięki konkursowi przeczytał kilkanaście (14) ciekawych książek, o istnieniu których wcześniej nie wiedzieliśmy. Najbardziej podobały mu się opowieści o Odyseuszu.
W ubiegłym tygodniu odbyły się eliminacje szkolne konkursu czytelniczego Oregon Battle of the Books, o którym pisałam tutaj (KLIK).
Wszyscy uczestnicy konkursu dostali koszulki z logo konkursu oraz nazwą
szkoły - na zdjęciu obok Krzyś pozuje po powrocie ze szkoły, pod domem.
Rundy 1 i 2 zaplanowane były na poniedziałek, wtorek i środę - drużyna Krzysia toczyła swoje potyczki w poniedziałek i wtorek. W poniedziałek udało mi się pojechać do szkoły i mu kibicować.
Drużyna Krzysia wybrała sobie nazwę Blue Ninjas, i całkiem nieźle im poszło podczas pierwszej rundy - zdobyli 33 punkty, o dwa mniej niż najlepszy wynik tego dnia.
Następnego dnia, według relacji mojego dziecka, nie zdobyli aż tylu punktów, więc założyłam, że to już koniec konkursu dla Niebieskich Nindzia. W środę Krzyś nie poszedł do szkoły ponieważ pochorował się - wymiotował rano przez 4 godziny, ale na szczęście potem przestał i w ciągu dnia poczuł się lepiej, i w czwartek poszedł już do szkoły.
A w czwartek okazało się, że Blue Ninjas, po dwóch rundach eliminacyjnych, uplasowali się na drugiej pozycji i przeszli do półfinałów! Które odbyły się właśnie w czwartek.
OBOB, Runda 1: Blue Ninjas i lista eliminacyjna turnieju na ścianie.
A to jeszcze nie był koniec - chłopcy przeszli do finału - w piątek pojechałam znowu do szkoły kibicować dziecku. Rundy pierwsza i druga odbyły się w bibliotece szkolnej, finał - na sali gimnastycznej.
Przed finałem - jeszcze pusta sala gimnastyczna.
W szkolnym finale Blue Ninjas walczyli z Soccer Girls, dziewczynkami z tej samej klasy, które w ubiegłym roku reprezentowały szkołę na etapie regionalnym. Rodzice całej ósemki zjawili się niemal w komplecie, tak jak klasy trzecie, czwarte i piąte z ręcznie wykonanymi transparentami wyrażającymi poparcie dla jednej lub drugiej drużyny - chłopcy kibicowali chłopcom, dziewczynki dziewczynkom.
Jeszcze kilka słów przed rozpoczęciem finałowej potyczki.
Bibliotekarka, odczytująca pytania oraz przyznająca i zapisująca punkty siedziała przy stoliku pośrodku, Blue Ninjas po lewej stronie, Soccer Girls po prawej.
Obie drużyny były od siebie na tyle daleko, aby nie mogły usłyszeć naradzających się przeciwników. Jeden z uczniów z piątej klasy kursował pomiędzy drużynami z mikrofonem, wręczając go dopiero w chwili przeznaczonej na odpowiedź.
Pierwsza część potyczki składała się z pytań typu "W której książce...?" - obie drużyny odpowiedziały poprawnie na wszystkie pytania, zdobywając po 35 punktów.
W drugiej części potyczki pytania o treść były bardziej szczegółowe, i tutaj emocje zaczęły rosnąć z każdą niepoprawną odpowiedzią.
Ostatnie pytanie dla Soccer Girls, ostatnie pytanie dla Blue Ninjas. Momencik na podliczenie punktów (45:58), i poznaliśmy nazwę drużyny, która będzie reprezentować szkołę 12 marca w rozgrywkach regionalnych:
Blue Ninjas
Radości chłopców, łzom dziewczynek nie było końca.
W szkole Krzyśka co jakiś czas organizowane są wyprzedaże "garażowe", tyle że nie w garażu a w sali gimnastycznej. Jeden z emerytowanych nauczycieli się tym zajmuje a dary dostaje między innymi z dość dużej sieciówki Jo-Ann Fabric and Craft Store, sklepu, w którym można kupić najróżniejsze materiały robótkowe, od włóczek, poprzez materiały, po koraliki a nawet foremki do ciast i ciasteczek. O lukrach nie wspominając. I farbowanych piórkach, a nawet całych boa - Emilia zawsze usiłuje mnie namówić na zakup takiego boa w kolorze markerowego różu.
Wracając do wyprzedaży na sali gimnastycznej - zasada jest taka, że wypełnia się karton dobrami i zostawia w podziękowaniu "co łaska". Uzyskane fundusze przeznaczone są na zakup książek, które potem dostają uczniowie jako nagrody - Krzysiek, na przykład, dostał w ubiegłym roku za udział w konkursie OBOB.
Moje dzieci uwielbiają te wyprzedaże bo pozwalam im wybrać sobie po kilka rzeczy, których normalnie nie kupiłabym, więc mają radochę.
Tym razem przywlekliśmy do domu dwa worki sztucznego śniegu, kilka kompletów małych choinek do dekorowania makiet np. z kolejkami i wiele innych całkowicie niepotrzebnych rzeczy (ja zaopatrzyłam się m. in. w piękne wstążki do prezentów), a wszystkie je łączył temat - świąteczny.
Pozwoliłam się dzieciom pobawić sztucznym śniegiem - na tarasie.
Wysypałam zawartość worków do miski, a dzieci twórczo wyżyły się komponując zimowy pejzażyk.
Wielce prawdopodobne, że to jedyny śnieg, jaki zobaczą w tym sezonie koło domu.
Niewiele czasu minęło, i dzieci dostały od cioci Krysi domek z piernika do własnoręcznego dekorowania. Domek w zestawie jest już upieczony i poskładany, a nawet przyczepiony do kartonika, tylko trzeba go polukrować i obkleić cukierkami, które też są w zestawie.
Dzieci zabrały się do pracy z powagą i bardzo zgodnie.
Wprawdzie zapowiedziałam, że ja się w ten projekt nie angażuję, ale długo w swym postanowieniu nie wytrzymałam i wkrótce dołączyłam do dzieci. Zabawę mieliśmy przednią. A efekt - słodki:
Emilia natychmiast chciała przystąpić do konsumpcji, ale udało mi się ją przekonać, że może kilka dni odczekamy i nacieszymy się widokiem.
Odczekaliśmy tydzień a potem dzieci miały radochę chatkę rozwalając, trochę zjadły, reszta czeka na miłosierne podniebienie.
I tak jakoś niespodzianie zrobiło się zimowo-świątecznie. Salon opasały światełka choinkowe, na stoliku na tarasie pojawił się sztuczny śnieg, nawet górskie szczyty zaczyna przykrywać puchowa narzuta. To chyba niebawem zaprezentuję świątechne wyroby dziewiarskie.
Niebawem, w szkole Krzysia, nastąpią wewnątrzszkolne eliminacje w ramach konkursu czytelniczego Oregon Battle of the Books. O konkursie pisałam już w ubiegłym roku - (KLIK).
W tym roku dość wcześnie, bo już dość na początku września, wydrukowałam listę książek do przeczytania przez uczestników i zaczęłam po kolei wypożyczać je, a Krzyś czytać.
Lista OBOB 2015-2016 dla klas 3-5:
Charlie Bumpers vs. the Teacher of the Year by
Bill Harley
Diamond Willow by
Helen Frost
Escape From Mr. Lemoncello’s Library by
Chris Grabenstein
Flora and Ulysses by
Kate DiCamillo
How to Train Your Dragon by Cressida Cowell (wyd. pol. Jak wytresować sobie smoka)
The Lightning Thief by
Rick Riordan (wyd. pol. Złodziej pioruna)
A
Long Walk to Water by Linda Sue Park
Mission Unstoppable by Dan
Gutman
Mountain Dog by
Margarita Engle
No Talking by
Andrew Clements
Rooftoppers by
Katherine Rundell
The Sasquatch Escape by
Suzanne Selfors
The Shadows by
Jacqueline West
Shiloh by Phyllis Reynolds
Naylor
What Was Ellis Island? by
Patricia Brennan Demuth
What Was the March on Washington? by
Kathleen Krull
Wiadomo, że życzę swojemu dziecku jak najlepiej i chętnie zobaczyłabym go w finale konkursu, ale nie to jest tu najważniejsze. Konkursowa lista lektur proponuje tytuły i autorów, do których nie dotarlibyśmy bez niej. Kilka z pozycji na liście rozpoczyna całe serie - Krzyś właśnie pochłania trzeci tom pięcioksięgu Ricka Riordana "Percy Jackosn i bogowie olimpijscy",zbliża się do końca serii Cressidy Cowel "Jak wytresować sobie smoka", a w kolejce czekają już kolejne części serii Jacqueline West "The Books of Elsewhere".
W tym roku znalazło się na liście kilka książek raczej edukacyjnych niż rozrywkowych: "What Was Ellis Island?"* oraz "What Was the March on Washington?"**
* Ellis Island to wyspa w porcie Nowy Jork, na której działało w latach 1892-1924 główne centrum przyjmowania imigrantów do Stanów Zjednoczonych (wschodnie wybrzeże) z Europy.
** Marsz na Waszyngton - demonstracja podczas której Martin Luther King wygłosił przemówienie "I Have a Dream."
Książką, która mocno poruszyła moje dziecko była ostatnia z przeczytanych (siódma na liście powyżej), "A Long Walk to Water"Lindy Sue Park. Opowiada ona prawdziwą historię Salva, jednego zponad 3800sudańskich"Lost Boys" wywiezionych samolotamido USApocząwszy od połowy1990 roku.
Przed opuszczeniemAfryki, życieSalvanaznaczyływstrząsające doświadczenia. Oddzielony w wieku 11 latod rodzinyprzezwojnyi zmuszonydo podróżyna piechotęprzezsetki milnawrogim terytorium, przeżywagłód, atakizwierząti choroby, a ostatecznieprowadzi grupęokoło 150chłopcówdo obozu dla uchodźców w Kenii. Siedem lat później, Salva wyjeżdża dopółnocnej części stanuNowy Jork, uczy sięangielskiegoi idzie na studia.W końcuwraca dodomuw południowymregionieSudanuw celuutworzenia fundacji (Water for Sudan), która instalujestudniegłębinowew odległychwioskach, tak bardzo potrzebującychczystej wody. Wzruszającaprawdziwa opowieść ożyciuSalva przeplata się z historią fikcyjnejNya, młodej dziewczyny, która mieszkadziś wjednej z tychwiosek.
Za nami już tegoroczna edycja turnieju Oregon Battle of the Books.
W tym roku, w szkole Krzyśka, do turnieju przystąpiło 21 drużyn - 84 dzieci z klas trzecich, czwartych i piątych!
Drużyny biorące udział w OBOB 2017
Krzysiek przeczytał wszystkie 16 książek z tegorocznej listy (sztuki tej dokonało jedynie czworo z 84 dzieci). Oto lista:
Because of Mr. Terupt,Bob Buyea
Escaping the Giant Wave, Peg Kehret
Harry Potter and the Sorcerer's Stone,J. K. Rowling (Na pierwszej części Harrego Pottera się nie skończyło - Krzysiek wpadł
jak śliwka w kompot i czyta, czyta, czyta pochłaniając kolejne tomy,
właśnie skończył piątą część, czeka na szóstą i cały czas mi powtarza,
że i ja muszę, MUSZE serię o HP przeczytać, KONIECZNIE!)
Hook's Revenge,Heidi Schultz
Joshua Dread,Lee Bacon
Knucklehead,Jon Scieszka (Autor polskiego pochodzenia, pisze między innymi o swoich dziadkach, jak
się liczy po polsku do pięciu, itp. Miły polski akcent. Swego czasu
Krzysiek przeczytał całą serię tegoż autora, cienkich ale szalenie
interesujących książeczek.)
Matilda, Roald Dahl (W czasie studiów czytałam opowiadania tegoż autora Tales of the Unexpected i wspominam tę lekturę z przyjemnością - jeśli ktoś ma możliwość po nie sięgnąć to gorąco polecam.)
Miss Spitfire: Reaching Helen Keller, Sarah Miller
Quinny and Hopper,Adriana Brad Schanen
Ramona Quimby, Age 8,Beverly Cleary
Rescue on the Oregon Trail, Kate Messner
Skateboard Party,Karen English
Small Steps: The Year I Got Polio,Peg Kehret
A Snicker of Magic,Natalie Lloyd
Upside-Down Magic,Sarah Mlynowski
Woof, Spencer Quinn
Pierwszy tydzień marca pełen był potyczek, które doprowadziły do
wyłonienia drużyny, która będzie reprezentować szkołę na poziomie
regionalnym.
Wybrałam się do szkoły na półfinały.
Półfinały
Z pierwszej potyczki zwycięsko wyszły Soccer Legends - te same dziewczyny, które przegrały rok temu w finale. Z równorzędnej potyczki półfinałowej zwycięsko wyszli Hot Tamales - chłopcy, którzy w ubiegłym roku reprezentowali szkołę na szczeblu regionalnym. Obie drużyny zmieniły w tym roku nazwy, ale nie zmieniły składu. Wczoraj odbyła się potyczka finałowa.
Tuż przed rozpoczęciem potyczki fanowej
Dziewczyny odgrażały się, że w tym roku to one wygrają, chłopaki, że zwyciężą oni. Emocje sięgały zenitu. Finałowa potyczka rozpoczęła się!
W tym roku dziewczyny były zdecydowanie lepsze, choć obie drużyny nie znały odpowiedzi na sporo pytań i zakończyły potyczkę z dużo gorszymi wynikami niż rok temu. Zwyciężyły Soccer Legends i to one będę dalej walczyć w rozgrywkach regionalnych.
Pamiątkowe zdjęcie Hot Tamales z panią bibiotekarką
Tym razem to chłopcy płakali - porażka gorzko smakuje.
W tym roku, już po raz czwarty Krzyś wziął udział w konkursie czytelniczym Oregon Battle of the Books. Wraz z przejściem do gimnazjum, zaczął czytać mniej, ale kilka pozycji na liście książek OBOB bardzo go zainteresowało a ponieważ parę z nich rozpoczyna kilkutomowe serie, ma zamiar przeczytać wszystkie tomy serii, czy nawet kilku.
Nie tylko Krzyś czyta mniej w gimnazjum. W szkole, do której uczęszcza podobna ilość uczniów co do szkoły podstawowej, zebrała się ledwie garstka chętnych do udziału w turnieju. Z tej garstki utworzyły się raptem dwie drużyny, które stoczyły między sobą szereg potyczek. We wtorek, po trzech z nich, prowadzili szóstoklasiści (wraz z jedyną reprezentantką klas siódmych).
Po kolejnych potyczkach we czwartek ostatecznie zwyciężyli ośmioklasiści i to oni będą reprezentować szkolę w kolejnym etapie turnieju. Krzysiowi było bardzo żal, że jego drużyna nie przeszła dalej, ale jakoś specjalnie nie rozpaczał tym razem.
A oto tegoroczna lista książek do przeczytania (dla gimnazjalistów) w ramach Oregon Battle of the Books:
Fallout by Gwenda Bond
Found ("Wybrańcy," pierwszy tom serii "Zaginieni w czasie") by Margaret Peterson Haddix
Hoot ("Sówki") by Carl Hiaasen
I Am Princess X by Cherie Priest
Kalahari by Jessica Khoury
The Lightning Queen by Laura Resau
Lost in the Sun by Lisa Graff
The Mark of the Dragonfly by Jaleigh Johnson
Popular: A Memoir by Maya Van Wagenen
Rebel Mechanics by Shanna Swendson
The Running Dream by Wendelin Van Draanen
Schooled by Gordon Korman
The Seventh Most Important Thing by Shelley Pearsall
The Thief ("Złodziej," tom pierwszy cyklu "Złodziej królowej") by Megan Whalen Turner
The Turn of the Tide by Rosanne Parry
The War that Saved My Life ("Wojna, która ocaliła mi życie") by Kimberly Brubaker Bradley
Krzyś ma jeszcze do przeczytania dwie książki z tej listy - stwierdził, że mimo, że jego uczestnictwo w turnieju już się zakończyło, to i tak chce je przeczytać. (Z tego co wyszperałam w sieci, cztery z książek na liście zostały przetłumaczone na język polski.)