piątek, 17 października 2014

Badminton

Lato tego roku było u nas długie i upalne. Pobiliśmy rekord jeśli chodzi o ilość dni, w których
temperatura przekroczyła 27 stopni C (80F) i 32 C (90F).

Pod koniec września na kilka dni ochłodziło się (do 23 stopni) a potem znowu wróciło na trochę lato. Indian summer, czyli indiańskie lato, cieszyło nas do połowy października.

Korzystając z ciepłej i suchej aury, Krzysiek zaczął się uczyć grać w badmintona. Na razie trafia paletką w lotkę, ale o dłuższej wymianie podań z przeciwnikiem jeszcze nie ma mowy.

Przy okazji cała rodzina zażywa ruchu, nawet Emilia gra po swojemu, czyli głównie biega z paletką po trawniku.


Szkoła też korzysta z pogody - Krzysiek był już na dwóch krótkich wycieczkach.

Pierwsza, na farmę, gdzie dzieciaki zbierały z pola plony (marchewkę, kapustę, itp.), potem wszystkie zebrane warzywa czyściły, a po powrocie do szkoły, myły, obierały, kroiły aby na koniec ugotować z nich potrawkę.

Krzyśkowi nie smakowało, ale on to jest bardzo wybredny i jada głównie to, co mama ugotuje.

Druga wycieczka była do Nearby Nature - dzieci podglądały naturę na spacerze w parku z przewodnikiem opowiadającym im o zwierzętach i roślinach.




Ponieważ miniony weekend, mimo, że już chłodny, był słoneczny, spotkaliśmy się ze znajomymi w parku aby pograć w paletki. Dzieci też  się skusiły - na chwilkę, a potem biegały, goniły się - jak to dzieci. Ale dorośli trochę sobie pograli - a o to przecież chodziło.


A na koniec jedno zdjęcie z rabatki.


2 komentarze:

Krycha pisze...

przyszedł taki czas,że właśnie z barku czasu nie mogę komentować ale czytam!Czapki ,że tak powiem przefajne a pogoda u nas też jeszcze letnia.Co do gotowania to jak moja Krysia robiła w szkole sałatkę jarzynową i przyniosła do domu to wcale się nie zdziwiła,że jej nie smakowało.Pokroiła na kawały i wogóle zapomniała o soli.No ale starała się.Pozdrawiam i pisz bo ja czytam .Pozdrawiam

Motylek pisze...

Krysiu - Bardzo sie ciesze ze czytasz. Rozumiem brak czasu przekladajacy sie na brak komentarzy - ja mam DOKLADNIE tak samo!
Pozdrawiam,
Motylek