sobota, 22 lutego 2014

Karmnik dla ptaków

Już kiedyś wspominałam, że Krzyś lubi książki z serii Ready Freddy. A także i o tym, że na końcu każdej z niej zamieszczono propozycję jakiegoś projektu do wykonania przez dziecko. Już nie pamiętam w której było to karmnik dla ptaków. Krzyś zażyczył sobie, aby mu pomóc takowy wykonać. Podał mi listę potrzebnych materiałów - okazało się, że wszystko mamy, więc zabraliśmy się do roboty. Raz dwa i karmnik był gotowy.

Bo to szalenie prosty karmnik.

Trudniej było utrwalić na zdjęciu jak korzystają z niego ptaki. Bo to i aparat dobrze schowany przed Emilią, a i ptaki, nieprzyzwyczajone do jedzenia na naszym tarasie, szybko umykały, jak tylko dojrzały ruch firanki.
Ale w końcu się udało.


Zdjęcie zrobione podczas ostatniej wizyty zimy, ale zwlekałam z zamieszczeniem, bo miałam nadzieję na lepsze. Lepszego jednak nie ma.

A teraz słów kilka jak taki karmnik wykonać.

Szyszkę, najlepiej dość sporą, faszerujemy masełkiem fistaszkowym, po czym panierujemy w karmie dla ptaków - ja taką mieszankę kupiłam w sklepie, w którym robię zakupy spożywcze.
Karmnik wieszamy za oknem. Szalenie proste, prawda? 

4 komentarze:

Dorka DOO pisze...

Też zawsze wieszamy na tarasie podobne karmniki i jest frajdą obserwowanie jak ptaszki podjadają. :))

hrabina pisze...

oczywiście że prosty sposób i jaki świetny! musze go wykorzystać, bo u nas całe mnóstwo jest w okolicy.

Anka

Motylek pisze...

Dorka - nie tylko dla dzieci tra frajda!

Hrabina - tylko szyszek sporych nazbierać i do roboty!

Motylek

G@bilu pisze...

czyżby to był szpaczek?
takie ptasiorki za oknem to zawsze miły widok