środa, 11 stycznia 2012

Niebieski myjki dla bobaska

Po dwóch miesiącach bez drutów w dłoniach, porwałam się na czyn bohaterski (w obecnych okolicznościach) i wydziergałam trzy myjki dla bobaska: żabkę, konika i łódkę.




Nasza recepcjonistka (w pracy, bo w domu personelu nie zatrudniamy, choć przydałaby się obecnie gosposia i sprzątaczka) jest w ciąży - ot taki zbieg okoliczności! Mamą zostanie dwa miesiące przede mną i już wie, że jej pierworodne dziecię to chłopczyk - Benjamin William. Stąd kolor niebieski.




Z jednego motka bawełny (nazwy nie pamiętam)  powstały jedynie trzy myjki, ale stanowią one dodatek do prezentu zasadniczego,  kocyka, który dziergam wytrwale choć powoli.




Schemat żabki pochodzi z publikacji Melissy Bergland Burnham "Dishcloths to knit", konik i łódka z "Baby washcloths to knit" tej samej autorki. Skany obu książeczek można znaleźć na moim chomiku.

Myjek do zdjęć nie prałam ani nie blokowałam - dlatego wyglądają na trochę krzywe, ale Jennifer i tak je wypierze w specjalnym proszku zanim zacznie używać, więc odpuściłam sobie.

5 komentarzy:

LEPTIR pisze...

śliczny będzie prezent.... no i wprawka przed wydzierganiem cudowności dla swojego dzieciatka....
pozdrawiam

Agata Adelajda pisze...

Bardzo ładne i praktyczne:)

splocik pisze...

Wiedziałam, że stać Cię na bohaterskie czyny :)
Super myjki!
Pozdrawiam ciepło.

kot&malenstwo pisze...

Naprawdę urocze! :)

Motylek pisze...

Leptir, Agata, Splocik, Kot i Maleństwo - Dziękuję!

Motylek