poniedziałek, 7 stycznia 2019

Oj, nie spisała się w tym roku poczta . . .

Oj, nie spisała się w tym roku poczta! Niezależnie od kraju a nawet kontynentu - nawaliła!

W to, że kartka od Splocika została wysłana nie wątpiłam, ale poczta, po obu stronach Atlantyku, urządziła nam obu w tym roku test na cierpliwość i wiarę. Ja cierpliwie czekałam, Splocik już powoli traciła wiarę, że przesyłka dojdzie.

Doszły obie, i moja kartka do Splocika i przesyłka od Splocika do mnie, bo w kopercie, poza przestarannie ręcznie wykonaną kartką były jeszcze inne cudeńka. Może drobne rozmiarowo, ale ogromne pod względem wartości niemierzalnych wagą i centymetrem.


Zawieszki jeszcze sobie trochę powiszą na choince.


Zakładkę musiałam schować, bo by mi ją zaraz Emilia podebrała.


W kopercie były jeszcze notesiki dla moich dzieci, ale nie załapały się na sesję, zbyt szybko wywędrowały do pokoi moich wielce zadowolonych pociech.

Nie tylko poczta miała poślizg w tym sezonie świątecznym. Amarylis, który miał zakwitnąć na święta, zakwitł po, i właśnie teraz okrasza swym pięknem smutną refleksję, że czas wysypiania się, odpoczywania i niewiele-robienia właśnie się skończył.


Od dzisiaj wracamy do zwykłego trybu szkoła/praca. Dobrze, że i dzieci lubią swoje szkoły, i ja lubię swoją pracę!

4 komentarze:

forever m@mmy pisze...

Ha!
Strajkujaca Krolewska Poczta Kanadyjska dostarczyla dzis kartke z oplatkiem. Moglismy sie przelamac z siostra i rodzicami w Nowym Roku.

Dobrze, ze nic nie wysylalam i mam nadzieje, ze takich jak ja jest wiecej.
A za rok moze sie poprawia ;-)

Motylek pisze...

Marzenko - trzeba bylo zostawic oplatek na grudzien 2019, na wypadek jak poczta zaliczy kolejna wpadke...
Motylek

forever m@mmy pisze...

Pisze przeciez 'w Nowym Roku' nie w Nowy Rok ;-) Wspomniana kartka przyszla 9 stycznia!
Ja tu sobie siedze i czytam Motylka, a malzonek koperte przyniosl i wreczyl.
Miesiac szla, choc zwykle potrzebuje 5 dni. Oni sie tak lamia z nami, ze pol oplatka do nas przychodzi. Juz po podzieleniu sie przed czasem.

Motylek pisze...

Marzena - fajny zwyczaj - bardzo mi sie podoba! Ja dzisiaj dostalam karkte z Polski nadana 7 grudnia. Pieczatka wyrazna, nie sposob sie pomylic z odczytaniem daty... Tez byl oplatek w srodku, tyle ze POLAMANY.

Motylek