Jesienią natknęłam się przypadkiem na Ravelry na wzór czapki z sową Chouette i zakochałam się w niej.
Mimo, że opis wykonania nie był tani, nawet się nie zastanawiałam, bo wiedziałam, że to jeden z tych, które absolutnie muszę mieć. Kilka minut i już stosowny plik miałam na swoim komputerze. A potem zaczęłam szperać w pudłach i koszach z włóczkowymi zapasami z zamiarem zużytkowania resztek pozostałych po dawnych projektach.
I zużytkowałam - w sumie powstało 10 czapek. Na zdjęciu jest 9 ponieważ dwie (seledynowe) są identyczne a miałam problem z zebraniem tego stadka w ładną gromadkę, żeby zrobić zdjęcie.
No to teraz prezentacja poszczególnych sów. Uwaga! Będzie sporo zdjęć!
Sowy Nr 1 i 2 - seledynowe
Nie wiem z jakiej włóczki, bo po etykiecie nawet wspomnienie nie zostało. Kupiłam ją jakieś 7 lat temu na eBayu i z pewnością jest to akryl. Każda z dwóch czapek (jedna robiona na drutach 3.75 mm druga na 4 mm) waży 40 gram. Rozmiar - na niemowlaka.
Sowa Nr 3 - żółta
Kiedyś zrobiłam dla kolegi Krzysia kamizelkę, i zostało mi trochę włóczki - z tejże resztki, z myślą o tym samym chłopcu, zrobiłam czapkę szarą.
Sowa Nr 5 - zielona
Sowa Nr 6 - niebieska
Sowa Nr 7 - beżowa
Sowa Nr 8 - różowa
Sowa Nr 9 - melanżowa-beżowa
Sowa Nr 10 - ruda
Mimo, że opis wykonania nie był tani, nawet się nie zastanawiałam, bo wiedziałam, że to jeden z tych, które absolutnie muszę mieć. Kilka minut i już stosowny plik miałam na swoim komputerze. A potem zaczęłam szperać w pudłach i koszach z włóczkowymi zapasami z zamiarem zużytkowania resztek pozostałych po dawnych projektach.
I zużytkowałam - w sumie powstało 10 czapek. Na zdjęciu jest 9 ponieważ dwie (seledynowe) są identyczne a miałam problem z zebraniem tego stadka w ładną gromadkę, żeby zrobić zdjęcie.
No to teraz prezentacja poszczególnych sów. Uwaga! Będzie sporo zdjęć!
Sowy Nr 1 i 2 - seledynowe
Nie wiem z jakiej włóczki, bo po etykiecie nawet wspomnienie nie zostało. Kupiłam ją jakieś 7 lat temu na eBayu i z pewnością jest to akryl. Każda z dwóch czapek (jedna robiona na drutach 3.75 mm druga na 4 mm) waży 40 gram. Rozmiar - na niemowlaka.
Sowa Nr 3 - żółta
- Włóczka: Premier Yarns Serenity, (100 gr/170m; skład: 55% nylon, 45% akryl) pozostałość po tej czapce.
- Zużycie: 50 gr (85 m)
- Druty: 5 mm
- Rozmiar - taki na Emilię czyli ok. 18 miesięcy
Sowa Nr 4 - szara
Kiedyś zrobiłam dla kolegi Krzysia kamizelkę, i zostało mi trochę włóczki - z tejże resztki, z myślą o tym samym chłopcu, zrobiłam czapkę szarą.
- Włóczka: Wool-Ease Solids, (85 gr/180m; skład: 80% akryl, 20% wełna)
- Zużycie: 37 gr (79 m)
- Druty: 5 mm
- Rozmiar - wiek szkolny, 6 - 10 lat
Sowa Nr 5 - zielona
Po sweterkach Animal Crackers zostało mi trochę zielonej bawełny - kolejna czapka, tym razem robiona podwójną nitką.
- Włóczka: mercyzowana bawełna Grace firmy Patons, (50 gr/124 m; skład: 100% bawełna)
- Zużycie: 43 gr (116 m)
- Druty: 5 mm
- Rozmiar - malusi, dla niemowlaka
Sowa Nr 6 - niebieska
Pozostałość po tym samym projekcie co zielona włóczka wykorzystana na czapkę powyżej. Tym razem robiona pojedynczą nitką - efekt nie bardzo mi odpowiada - sowa wyszła za mała w stosunku do reszty czapki. Niestety tej włóczki miałam za mało, żeby wystarczyło na czapkę robioną podwójną nitką.
- Włóczka: mercyzowana bawełna Grace firmy Patons, (50 gr/124 m; skład: 100% bawełna)
- Zużycie: 29 gr (72 m)
- Druty: 3 mm
- Rozmiar - malusi, dla niemowlaka
Sowa Nr 7 - beżowa
Emilia dostała na urodziny 3 motki białej i 1 motek beżowej włóczki. Z białej zrobiłam jej rozpinany sweterek Helena. Beżowa włóczka trochę poczekała, i teraz powstała z niej czapka. Przyznam, że zabrakło mi na kilka ostatnich okrążeń (robiłam podwójną nitką), ale poratowała mnie koleżanka, od której tę włóczkę dostałam - miała u siebie resztkę po swoim projekcie.
- Włóczka: Zitron Polo, (50 gr/140 m; skład: 60% bawełna, 40% akryl)
- Zużycie: 57 gr (160 m)
- Druty: 5 mm
- Rozmiar - spory, na głowę dorosłego, np. moją
Sowa Nr 8 - różowa
Po zrobieniu Lacey Sweater dla Emilii został mi jeden motek różowej włóczki i od razu wiedziałam, że zrobię z niego czapkę. Nie miałam sprecyzowanego wzoru, ale przyszłą właścicielkę jak najbardziej i wcale nie miała to być Emilia. Niestety, okazało się, że pojedynczą nitką czapka nie prezentuje się ładnie (coś jak niebieska powyżej), a robiona podwójną nitką musiała być mała, za mała na dziewczynkę, dla której chciałam czapkę zrobić. Jak widać na zdjęciu powyżej, zabrakło mi nawet na chwościki i musiałam je zrobić z tej samej wprawdzie włóczki, ale melanżowej.
- Włóczka: Lane Cervinia Madrid, (50 gr/105 m; skład: 50% akryl, 50%wiskoza)
- Zużycie: 56 gr (117 m)
- Druty: 6.5 mm
- Rozmiar - 6-12 miesięcy
Sowa Nr 9 - melanżowa-beżowa
Ta włóczka leżakowała u mnie stosunkowo niedługo, bo od lata. Pozostałość po tych kamizelkach. Bardzo ją lubię, i cieszę się, że chociaż z tej włóczki wyszła mi czapeczka w rozmiarze odpowiednim dla dziewczynki, o której wspomniałam powyżej. Czapka wprawdzie nie różowa, ale mam nadzieję, że ładnie będzie się komponować z różowymi kurtkami.
- Włóczka: Wool-Ease Solids, (85 gr/180m; skład: 86% akryl, 10% wełna, 4% wiskoza)
- Zużycie: 31 gr (67 m)
- Druty: 5 mm
- Rozmiar - tak na Emilkę, czyli 12-24 miesięcy
Sowa Nr 10 - ruda
A ta włóczka przyleciała ze mną do USA jeszcze z Polski, a kupiłam ją 12 lat temu. Taaak, niezły ze mnie chomik... Ten i inne kolory wykorzystałam już na sweter dla Krzysia (ten) ale jeszcze mi zostało, rudej - akurat na czapkę dla dorosłego. Na mnie pasuje jak ulał, choć przeznaczona jest dla osoby, która bardzo lubi kolor pomarańczowy.
- Włóczka: ?
- Zużycie: 40 gr
- Druty: 5 mm
- Rozmiar - na dorosłego
Czapki, robione w okrążeniach, robiło mi się fantastycznie - już po pierwszej zapamiętałam opis, więc nie musiałam do niego zerkać. Dwie godzinki i czapka gotowa. I następna. I następna. Po pierwszej wcieliłam w życie pomysł zapożyczony od jednej z koleżanek z Ravelry - robiłam lewą stroną na zewnątrz, więc zamiast tych wszystkich oczek lewych, dziergałam prawe, nie męcząc tym samym nadgarstka - nie wiem czy tylko moje nadgarstki tak się męczą przy przerabianiu oczek lewych w okrążeniach, czy inni też tak mają.
Niestety, po zrobieniu dziesięciu czapek nie zauważyłam aby cokolwiek ubyło z moich zapasów włóczkowych.
Połowa z czapek ma już właścicieli - albo już do nich dotarła, albo dotrze wkrótce. Reszta czeka sobie spokojnie - z pewnością niebawem i te sowy wyfruną w świat.




















































