Strony

niedziela, 1 marca 2026

Chleb na zakwasie

Od lat piekłam chleb w domu, w specjalnej maszynie. Wrzuca się wszystkie składniki i nastawia program a cztery godziny później chleb jest gotowy. Chleb ten piecze się na drożdżach więc kilka miesięcy temu przerzuciłam się na chleb na zakwasie. Procedura może nie jest zbyt skomplikowana ale jednak nie tak prosta jak w przypadku chleba na drożdżach, ale za to chleb na zakwasie podobno zdrowszy, o niższym indeksie glikemicznym, bez dodatku cukru a do tego wszystkiego smakuje jak chleb, który pamiętam z dzieciństwa.




Trochę mi zajęło opanowanie podstaw. Pierwsze bochenki były niedosolone lub przesolone, zbyt mocno przypieczone lub zbyt blade. Ale nawet takie wadliwe znikały natychmiast, zanim jeszcze zdążyły wystygnąć a mi ostawała się pięteczka. 




W końcu dopracowałam swoją metodę i chleb wychodzi tak jak powinien. 

Pierwsze chlebki były z białej mąki chlebowej, późniejsze już z mieszanki 20% mąki z pełnego przemiału i 80% białej. Zmieniłam też foremki i zamiast dwóch małych chlebowych, do których nie mam przykrywek i musiałam używać folii aluminiowej, używam teraz okrągłego naczynia żaroodpornego, jednego z pierwszych kupionych po przyjeździe do Oregonu ponad dwadzieścia lat temu. Mój chlebek jest więc okrągły.




Po pierwszym zachłyśnięciu się chlebem na zakwasie Emilia doszła do wniosku, że woli jednak białe  bułeczki. Pamiętam, że w jej wieku też takie wolałam. W związku z tym piekę chleb raz w tygodniu i wystarcza do następnego wypieku. Ostatnio nawet pofolgowałam sobie i zjadłam całą chrupiącą skórkę bo kto mi zabroni? Smakowała lepiej niż czekoladki!

Można u nas kupić chleb na zakwasie z kilku piekarnii, które są zlokalizowane dość daleko od nas no i taki chleb jest bardzo drogi ($8-12 za nieduży bochenek). Przywiezienia chleba z piekarni nie daje jednak takiej satysfakcji jak upieczenie własnoręcznie.




8 komentarzy:

  1. Kiedyś piekłam namiętnie,teraz brak mi zupełnie na to czasu. Smak jest wyjątkowy i warto pięć samemu w domku🙂 i garnek żeliwny jest najlepszy. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    2. Garnka żeliwnego nie mam, może z czasem się dorobię!

      Usuń
  2. Nie ma to jak własny chleb, szczególnie na zakwasie. Też kiedyś piekłam namiętnie, potem nastąpiła przerwa w produkcji zakwasu i przestałam piec. Może warto wrócić do pieczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystko jest czas, czasem trzeba odpocząć od pewnych czynności, ale kiedy nadejdzie ten właściwy czas to można wrócić, do pieczenia chleba także.

      Usuń
  3. Ależ smakowity wpis, aż ślinka się zbiera.
    Nie piekłam i nie piekę sama, ale mam fajną piekarenkę, w której pieką na zakwasie.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz szczęście, że taką piekarenkę pod ręką!

    OdpowiedzUsuń
  5. Parę razy piekłam chleb na drożdżach, ake jakoś nie weszło mi to w nawyk. Może kiedyś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń