Najwcześniejsze zakwitły jeszcze przed połową marca, w okolicy Dnia Kobiet (czyli moich urodzin). Z ostatniego, najpóźniejszego, płatki opadły w zeszłym tygodniu.
![]() |
| jedne z pierwszych |
![]() |
| ostatni |
Na jednym stanowisku jest cała kępa żółtych tulipanów. Uwieczniłam na zdjęciach etapy od pąków po pełnię kwitnienia, a nawet udało mi się złapać opuszczone główki w poranek, kiedy pochylił je do ziemi przymrozek. Już w południe, ogrzane przez promienie słońca, podniosły się wszystkie, jakby nigdy nic!
Na koniec, rabatka tulipanowa wzdłuż ulicy.














Cudowne kępy tulipanów, rozmaite kształty i.kolory, pieknie to wygląda ale za szybko przekwitają. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWow, ależ u Ciebie musi byc pięknie..:)
OdpowiedzUsuńUrszula - Tak, zazwyczaj stanowczo za szybko przekwitają!
OdpowiedzUsuńJula - Po tulipanach zostało już tylko wspomnienie, ale teraz inne kwiaty cieszą oczy!
Motylek
Wow, masz ich naprawdę mnóstwo. Piękne, wszystkie są piękne.
OdpowiedzUsuńHrabina - Namnożyło się ioch prze lata. Tak, są piękne!
OdpowiedzUsuńMotylek