Memorial Weekend 2017: Paprocie w parku stanowym Jedediah Smith
Spacerując między wiekowymi sekwojami nie tylko zadzierałam głowę do góry starając się dostrzec czubki drzew sięgające nieba. Zachwyciły mnie soczyście zielone paprocie ozdobione kroplami deszczu, a może rosy.
Świetne zdjęcia. Zachwycająca zieleń i ten spokój...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Dziękuję za kolejne wspaniałe wycieczki :)
OdpowiedzUsuńFantastyczne fotki!
Pozdrawiam ciepło.
Ulcia - tak, Natura zachwyca...
OdpowiedzUsuńSplocik - dziękuję! Jeszcze troszkę powycieczkujemy się razem na blogu - zapraszam!
Motylek