Przy jakijś tam okazji obdarowałam wszystkie nasze polskie dzieci (12) drobiazgami. Zazwyczaj wszystkie dzieci dostają w takich sytuacjach to samo, żeby nie było grymasów i kłótni, ale tym razem każde dziecko dostało co innego. Żeby mi się nie pomyliło, musiałam te małe prezenciki opisać. Tak oto powstały kartoniki, na których wypisałam imiona dzieci:
Brązowy kartonik, na to żółta karteczka i paseczek pomarańczowy z kolorowymi liniami. Dziurka - dinozaur. Maksymalna prostota.
Kartoniki powstały już jakiś czas temu, miałam je pokazać na starym blogu ale jakoś tak mi zeszło i nie doczekały się...

ślicznościowe
OdpowiedzUsuńProste i ladne ;)
OdpowiedzUsuńKasiu, Asiu - Dziękuję!
OdpowiedzUsuńMotylek
Skądś znam ból robienia dla gromadki dzieci tego samego ;) Ale za to jest sprawiedliwie i nikt nie może narzekać :)
OdpowiedzUsuńMagda - no właśnie, najlepiej wszystkim dzieciakom po równo, tak samo i przynajmniej kłótnie z głowy...
OdpowiedzUsuńMotylek